Questo sito utilizza cookie per le proprie funzionalità e per mostrare servizi in linea con le tue preferenze. Continuando a navigare si considera accettato il loro utilizzo. Per non vedere più questo messaggio clicca sulla X.
Messaggi don Orione
thumb

Nella foto: Mons. Bronislaw Dabrowski e il card. Stefan Wiszynszki
Autore: Anzelm Weiss

Don Orione incontra la Polonia. Fatti e atteggiamenti.

ANZELM WEISS

Jest księdzem diecezji poznańskiej, urodził się 15 stycznia 1940 r. w Wolsztynie. Kształcił się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (KUL), doktoryzował się z historii Kościoła. Jest profesorem zwyczajnym, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim; redaktorem i sekretarzem Encyklopedii Katolickiej, dla której opracował ponad 200 haseł. Jego szczególnym polem zainteresowań naukowych jest historia organizmów kościelnych w Kościele, a szczególnie w Kościele polskim.

 

KS. ALOJZY ORIONE SPOTYKA POLSKĘ

Wstęp

Nie jestem orionistą, ale księdzem diecezjalnym, profesorem Historii Kościoła na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. I tu, w ciągu wielu lat pracy, kierowałem jako promotor i pomagałem przy powstawaniu kilku prac magisterskich księżom i klerykom ze Zgromadzenia Księży Orionistów. Dzięki temu poznałem historię Zgromadzenia w Polsce, a przy okazji wielu wspaniałych duchowych synów Ks. Orione. Znajomości te zaowocowały ciekawością poznania niezwykłej, charyzmatycznej osoby don Luigi Orione, jego dzieł i znaczenia w świecie chrześcijańskim. Zafascynowało mnie również niezwykłe, pełne miłości spojrzenie ks. Orione na Polaków i Polskę oraz charyzmatyczno-profetyczna wizja roli Zgromadzenia w naszej Ojczyźnie. Dlatego podjąłem się niniejszego opracowania.
Temat: "Ks. Orione spotyka Polskę" ma już swoją historiografię. Podejmowali go i Włosi (1) i Polacy (2). Korzystam z ich dorobku i staram się go kontynuować.

Moje przedłożenie ma charakter refleksji historycznej i chce pokazać, co mój naród zawdzięcza ks. Orione. Podzieliłem je na pięć punktów:
I. "Droga do Polski" ks. Orione w jego wypowiedziach.
II. Początki i zakorzenienie się Zgromadzenia w Polsce.
III. Noc wojennej okupacji (1939 - 1945).
IV. Okres powojenny i spełnienie się proroctwa ks. Orione.
V. Beatyfikacja.


I. "Droga do Polski" w wypowiedziach ks. Orione

Ks. Alojzy Orione prawdziwą i gorącą miłością chrześcijańską obdarzał każdego człowieka, zwłaszcza potrzebującego, niezależnie od narodowości. Stąd jego dzieła i domy Synów Boskiej Opatrzności powstawały w tak wielu, różnych krajach i na innych kontynentach. Cieszył się z każdej nowej placówki i chętnie odwiedzał. Tak np. dwa razy wizytował domy w Ameryce Południowej. Nie dotarł jednak do wszystkich krajów gdzie pracowali Orioniści. Nigdy też w Polsce nie był, choć tego bardzo pragnął (3). Przez całe życie, okazywał, co jest zjawiskiem wyjątkowym u cudzoziemców, szczerą przyjaźń, a nawet bez obawy błędu, można powiedzieć miłość, do naszego narodu i naszej Ojczyzny. O Polakach i Polsce, mówił (i pisał w listach), zawsze serdecznie i ciepło, przy okazji spotkań z polskimi klerykami, siostrami czy kapłanami. Tych wypowiedzi jest bardzo wiele i trudno je wszystkie przytoczyć. (Chociaż my Polacy cenimy każdą z nich). Zawierają one szereg informacji faktograficznych, podają racje historyczne i głęboko religijne, zawierają życzenia a nawet niektóre mają charakter profetyczny (4). Pełne dynamizmu i ekspresji oddają najlepiej temperament i duchowość ks. Orione.

Po 1 września 1939 r. ton wypowiedzi się zmienia. Stają się nasycone bólem z powodu tego co działo się w Polsce, są pełne współcierpienia. Starają się nieść pociechę i natchnąć siłą do znoszenia krzyża i woli Bożej. Oto niektóre wypowiedzi. "Naród, któremu życzę wiele, wiele dobrego" (5). "Polska, naród bardzo ukochany w Kościele i bardzo drogi mojemu sercu" (6). "Zawsze miałem szczególną sympatię dla Polski" (7). "Miałem zawsze wielką miłość dla Polski" (8). "Kocham wszystkich Polaków. Kocham ich od dzieciństwa, są zawsze kochani" (9).

Skąd wzięła się u ks. Orione ta szczególna życzliwość do naszego narodu? Sam Błogosławiony odpowiada na to pytanie. Co więcej, bardzo dokładnie opisuje okoliczności gdzie i kiedy zrodziło się to uczucie. Tak mówi: "W tej samej szkole don Bosko nauczyłem się kochać Polskę..." (10).

Don Orione w latach 1886-1889 przebywał i uczył się w salezjańskim oratorium ks. Bosko na Valdocco w Turynie. Tutaj spotkał grupę polskich chłopców, którzy uciekali ze wszystkich trzech zaborów, by uczyć się i zostać przyjętymi do salezjanów. Nie byli to na ogół chłopcy przeciętni, lecz odważni, zdolni, głęboko religijni i przepełnieni miłością do ojczyzny, w której wskrzeszenie wierzyli (11). Wśród Polaków szczególne wrażenie na ks. Orione wywarł książę Augustyn Czartoryski – dziś sługa Boży – który mimo sprzeciwu rodziny, wybrał życie zakonne i kapłaństwo. Budował swoje otoczenie głęboką pokorą i religijną gorliwością (12). Ks. Orione był świadkiem jego obłóczyn zakonnych. Jeszcze inne wspomnienie z tego czasu przytacza nasz Błogosławiony. "Kiedy przebywałem w oratorium ks. Bosko w Turynie, pokazywano nam podczas przechadzek okno mieszkania pewnego polskiego generała (13), który miał tu przybyć, by wylewać krew za Italię. Zawsze ilekroć przechodziłem obok tego pałacu, wznosiłem oczy ku owemu oknu, a serce do Boga i modliłem się za tego, który ofiarował swe życie za Włochy. Tu zrodziła się pierwsza miłość do Polski" (14).

Nic zatem dziwnego, że kontaktując się z młodymi Polakami i słuchając legendy o generale, zainteresował się dziejami kraju, który rodzi takich synów. Nauka historii Kościoła, w czasie studiów teologicznych, pozwoliło mu poznać rolę jaką Polska odegrała w dziejach Europy (15). Była tarczą broniącą chrześcijaństwo przed inwazją turecką (16) i potęgą rosyjskiego prawosławia (17). Wykreślona, jako państwo, z mapy politycznej Europy pod koniec XVIII wieku, istniała, jako naród. Polacy, podzieleni granicami zaborów, bronili często, aż do męczeństwa, swojej katolickiej wiary i kultury, przywiązania do Stolicy Apostolskiej i papieży (18). Nadzieję pokładali w Maryi, Królowej Korony Polskiej, otaczając szczególną czcią Jej Częstochowski wizerunek (19). A przecież te wartości: Bóg – Papież – Maryja – szczególnie umiłował ks. Orione i przekazał jako najcenniejsze dziedzictwo Małemu Dziełu Boskiej Opatrzności. Stąd tak bliskie powinowactwo duchowe między ks. Orione a Polakami (20).


II. Początki i zakorzenienie się Zgromadzenie Księży Orionistów w Polsce

Ks. Orione żywiąc w sercu tak ciepłe uczucia wobec Polaków bardzo pragnął, by i oni uczestniczyli w jego dziełach. Ze wstąpieniem Polaków do Zgromadzenia wiązał Założyciel możliwość realizacji jeszcze innych swoich planów i marzeń. "Od młodości nurtowała duszę ks. Orione również myśl nawrócenia Rosji. Polacy ... zbliżeni językiem do Rosjan, jak najbardziej nadawali się, według niego, do podjęcia tej misji" (21). Ta jego sympatia dla Polski jest powszechnie znana i można ją śledzić w każdej biografii don Orione,

"Osiedlenie się Zgromadzenia w Polsce ma wielką doniosłość. Jak Belloc i Chesterton, ks. Orione był także przekonany, że Polska ma ogromne znaczenie dla całego chrześcijaństwa" (22).
Po roku 1900, gdy Zgromadzenie zakorzeniło się w Rzymie, Założyciel zwrócił uwagę na pielgrzymów z ziem polskich, którzy licznie przybywali do Wiecznego Miasta w celach pielgrzymkowych (23). Wśród nich było wielu marzących o kapłaństwie. Ks. Orione, za pośrednictwem ks. Józefa Haźbie-wicza, starał się o pozyskanie niektórych z nich do swego Zgromadzenia.

Pierwszym Polakiem, według wszelkiego prawdopodobieństwa, był ks. Marcin Bąk, a po nim ks. Robert Szulczewski (24). Trzecim – również za poręką ks. Haźbiewicza – był ks. Aleksander Chwiłowicz. Po nim ks. Franciszek Ligenza, Ludwig Szczygieł, Władysław Skoczek oraz wielu innych. Nie wszyscy pozostali w Zgromadzeniu.

Przeniesienie Zgromadzenia na ziemie polskie było utrudnione w latach zaborów i w latach I wojny światowej. Warunki oraz możliwość zakładania, względnie "przeszczepiania" nowych zgromadzeń zakonnych, zmieniły się po odzyskaniu niepodległości, w Drugiej Rzeczpospolitej (25). Dlatego, dopiero w 1923 r., ks. Orione wysłał ks. Aleksandra Chwiłowicza do pracy na rzecz Zgromadzenia w Polsce.

Jako miejsce swego działania wybrał on Zduńską Wolę, przemysłowe miasto, pod względem religijnym bardzo zaniedbane, ale wskazane mu, przez niezwykle życzliwego orionistom ks. bpa Stanisława Zdzitowieckiego (1902-1927), ordynariusza diecezji włocławskiej. Początkowo pracował w charakterze wikariusza przy parafii Wniebowzięcia NMP i organizował kolegium. Postarał się o zatwierdzenie statutu Małego Dzieła w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, co pozwalało prawnie działać Zgromadzeniu na terenie Polski. W roku 1924 nabył piętrowy budynek, który rozbudował i nazwał Domem Misyjnym. Działało tu gimnazjum typu humanistycznego dla chłopców. Ks. Aleksander gromadził też kleryków. Od 1925 r. istniało przy Domu Misyjnym studium filozoficzne, tak że do Włoch (Tortona) wysyłano już kleryków na teologię. Przy tym Domu zaczęto gromadzić kandydatki do żeńskiego zgromadzenia. Otwarcie domu sióstr Orionistek nastąpiło 3 X 1932 r.

Do pomocy ks. Aleksandrowi Założyciel przysłał ks. Roberta Szulczewskiego i ks. Ludwika Szczygła (1924) oraz ks. Błażeja Marabotto (1925), jako swego osobistego przedstawiciela, który początkowo przejął formację zakonną, a w 1928 r. – całość zarządu (26). Pod koniec lat trzydziestych przysłał jeszcze ks. Mariusza Zanattę, pracę którego już jako proboszcza w Łaźniewie tyle razy chwalił ks. Prymas Wyszyński.

W 1929 r. przy domu w Zduńskiej Woli otwarto własną drukarnię i zaczęto wydawać czasopismo pt. "Małe Dzieło Boskiej Opatrzności", które odegrało znaczącą rolę w propagowaniu Zgromadzenia i jego dzieł. Tu też utworzono warsztaty rzemieślnicze dla chłopców, powołano do istnienia różne stowarzyszenia. Na letnie wakacje zapraszano setki dzieci z biednych rodzin Łodzi i innych miast. Tego rodzaju akcje rozsławiły Zgromadzenie w Polsce. Z wielu stron biskupi zwracali się do ks. Orione z prośbą o podjęcie prac przez Orionistów w ich diecezjach. Przeszkodą był brak zakonników, mimo systematycznego wzrostu liczby księży i wielu powołań, a także opinia bpa Radońskiego, iż Orioniści nie powinni rozszerzać swej działalności, przynajmniej na razie, poza diecezję włocławską.

Wśród ważnych inicjatyw było delegowanie przez ks. Orione, w 1931 roku ks. Henryka Demrycha do Włocławka celem objęcia stanowiska dyrektora Drukarni Diecezjalnej i Księgarni Powszechnej. W roku następnym został jeszcze wicekustoszem kościoła katedralnego. Ofiarna i bezinteresowna praca ks. Demrycha i jego współpracowników budziła podziw duchowieństwa włocławskiego. Jemu samemu pozwoliła poznać potrzeby duszpasterskie tego miasta. Zaproponował on bp. Karolowi Radońskiemu, aby dla uczczenia swego 25-lecia kapłaństwa, zamiast planowanej przez niego budowy kalwarii, utworzył parafię na Grzywnie, najbardziej ubogiej i całkowicie zaniedbanej, robotniczej dzielnicy Włocławka i powierzenia jej orionistom. W trakcie prac nad powstaniem parafii i kościoła, z ks. Demrychem i orionistami, współpracował (27) wyróżniający się już wówczas profesor seminarium włocławskiego i duszpasterz środowisk robotniczych ks. dr Stefan Wyszyński (28). Ta współpraca pozwoliła ks. Wyszyńskiemu dobrze poznać Zgromadzenie, jego charyzmat i wielu wspaniałych księży. Stał się wielkim przyjacielem Zgromadzenia.

W latach 1928-1940 Zgromadzenie rozwinęło się personalnie i terytorialnie. W 1940 r. miało 6 domów: Zduńska Wola, parafia we Włocławku, w Kaliszu – internat, w Izbicy Kujawskiej Kolonię rolniczą (dziś: Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych im. Ks. Karola Sterpi), w Warszawie – Izby Rzemieślnicze (dziś:Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy) i w Łaźniewie k. Błonia – Sierociniec. Do Zgromadzenia należało 29 księży w kraju i poza nim, 31 kleryków, 18 braci koadiutorów, 7 nowicjuszy; razem 85 osób. Dlatego też już w 1936 r. została utworzona wiceprowincja, a w 1940 – Prowincja Św. Stanisława Kostki (przemianowana w 1969 r. na: Matki Bożej Częstochowskiej). Pierwszym dyrektorem prowincjalnym został ks. Błażej Marabotto (1940-1945).


III. Noc wojennej okupacji 1939 - 1945

Należą do najstraszliwszych doświadczeń Polski w ubiegłym stuleciu. Napaść Niemiec hitlerowskich bardzo boleśnie przeżył sam ks. Orione. Tym bardziej, że Włochy stały się sojusznikiem Niemiec. Od początku otoczył nadzwyczaj serdeczną miłością Polaków: księży, siostry kleryków. Zostawił im pełną swobodę wyjazdu do kraju lub pozostania we Włoszech. Tym ostatnim zapewnił opiekę i pomoc, mimo nieufności władz faszystowskich wobec Polaków. W gorących słowach podnosił na duchu. Warto odnotować przemówienie do polskich kleryków w dniu 2 września 1939 wygłoszone w domu macierzystym w Tortonie oraz tego samego dnia do Sióstr Misjonarek Miłosierdzia (Orionistek). 3 września zebrał polskich kleryków i księży w sanktuarium Matki Bożej od Straży. Ołtarz ozdobiono biało-czerwoną flagą, a po płomiennym kazaniu on pierwszy ją ucałował. Nad swoim łóżkiem natomiast zawiesił polską flagę i ryngraf Matki Boskiej Częstochowskiej. Zdobią do dziś jego pokój.

W okupowanej Polsce Zgromadzenie dzieliło wszystkie udręki społeczeństwa. Fakt, że Orioniści byli Zgromadzeniem pochodzenia włoskiego, że na jego czele stał Włoch, nieco tylko oszczędziło Zgromadzenie. Orioniści wykorzystali to do niesienia nieprawdopodobnej pomocy potrzebującym. W tych latach mężem Bożej Opatrzności okazał się ks. Błażej Marabotto. Jego działalność była wszechstronna, bardzo niebezpieczna i posunięta aż do heroizmu. Z jego dokonań wymienię tylko te najważniejsze, podejmowane dla dobra polskiego Kościoła i Państwa.

Jesienią 1939 r. przejął od nuncjusza w Polsce abpa Filippo Cortesi archiwum nuncjatury, które ukrył w Szymanowie i Łaźniewie. Utrzymywał kontakty z nuncjuszem w Bukareszcie i Berlinie, a z czasem – w charakterze tajnego pośrednika – ze Stolicą Apostolską. Zbierał dane o sytuacji Kościo-ła w Polsce i polskiego państwa podziemnego od bpa St. Adamskiego, ks. prof. Eugeniusza Dąbrowskiego i in. Pośredniczy w przekazywaniu tych danych do Rzymu, posługując się Włochami przebywającymi w Warszawie. M. in. p. Luciana Frassati Gawrońska wręczyła otrzymane od ks. Marabotto dossier mons. Giovanni Montiniemu (póź. pap. Paweł VI) (29).

Ks. Marabotto stał się także odbiorcą i przekazicielem darów Stolicy Apostolskiej dla Kościoła w Polsce. Opiekował się 92 klerykami, których umieścił w funkcjonujących jeszcze seminariach. M. in. w 1942 r. ukrył dwóch kleryków wileńskich, którzy w Warszawie uciekli z transportu. Jednym z nich był diakon Edward Kisiel (póź. abp w Białymstoku). Siostrom Orionistkom, które przeżyły w 1942 r. likwidację Małego Kottolengo (ok. 70 podopiecznych tego zakładu Niemcy wymordowali) postarał się o dom i miejsce pracy Otwocku. Chłopców żydowskich, którym groziła śmierć, przejął od ks. Jana Zieji, kapelana Armii Krajowej i umieścił w domu w Łaźniewie. Zmarł 5 maja 1945 r., zaraziwszy się tyfusem przy pielęgnacji chorych (30). Męczennik posługi kapłńskiej...

W tym kontekście należy powiedzieć, że Zgromadzenie wyszło z wojny poranione: dwóch jego członków – ks. Robert Szulczewski i ks. Franciszek Drzewiecki – zostali zabici w obozie koncentracyjnym w Dachau. Ten ostatni został beatyfikowany jako męczennik przez Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 r.


IV. Okres powojenny i spełnianie się proroctwa ks. Orione

W liście ks. Orione do ks. Henryka Demrycha, z 24 XI 1937 r., prze-powiedział Założyciel rozwój swoich dzieł w Polsce. Tak oto pisze: "Już od wielu lat mam w sercu więcej niż przypuszczenie, bo wielką wiarę, że Opatrzność Boża przez ręce Maryi otworzy w Polsce wiele zakładów dobroczynnych dla dobra poniżonych i maluczkich, dla ubogiej i najbardziej opuszczonej ludności. Módlmy się i pracujmy!" (31). Te słowa – jak się wydaje – spełniły się.

Po 1945 r. Zgromadzenie, jak cała Polska w zmienionych granicach i politycznym ustroju, leczyło rany. Od lat 50-tych zaczyna się systematyczny i dynamiczny rozwój Zgromadzenia. Stan prowincji w 1999 r. wyrażał się cyframi: 20 placówek w Polsce, 92 księży, 22 kleryków, 7 braci koadjutorów, 9 nowicjuszy i 1 aspirant. Dwóch Orionistów jest jeszcze w Australii, czterech na Białorusi, dwóch na Madagaskarze i jeden w Kenii. Same cyfry nie oddają w pełni osiągnięć. Np. placówka w Zduńskiej Woli – to trzy wielkie instytucje: Wyższe Seminarium Duchowne, Parafia św. Antoniego i w Henrykowie "Schronisko dla Bezdomych im. Ks. Franciszka Drzewickiego". W Łaźniewie jest dziś parafia, Dom Chorych i Dom Wczasorekolekcyjny dla Chorych. Podobnie jest i w innych placówkach. Warto wspomnieć, że Prowincja Polska jest jedyną w Zgromadzeniu, która ma własne zaplecze naukowe dla swej charyzmatycznej działalności. Jest w tym wielka zasługa śp. ks. prof. Tadeusza Witkowskiego, który stworzył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Ośrodek i Katedrę i Zakład Psychologii Rehabilitacyjnej.

W latach pięćdziesiątych zapowiadała się na lata i była bezkompromisowa walka władz państwowych przeciw Kościołowi katolickiemu. Kiedy 12 XI 1949 r. prymasem Polski został abp Stefan Wyszyński, potrzebował w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski pracownika doświadczonego, zaufanego o głębokiej motywacji religijnej, że praca dla papieża i biskupa to służba samemu Chrystusowi. Wiedział też, że w tym duchu kształtował swoich współbraci ks. Orione. Dlatego w 1950 r. powierzył ks. Bronisławowi Dąbrowskiemu stanowisko dyrektora Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski. W 1961 mianowany biskupem pomocniczym warszawskim, a od 1969 do 1993 był sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski. 8 VI 1982 obdarzony godnością arcybiskupa tytularnego (32). Członek Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu i Episkopatu – zasłużony dla obrony praw Kościoła w Polsce. Od 1971 r. sprawy dotyczące stosunków PRL – Watykan, osiągnęły tak dramatyczny bieg, że ks. Prymas uznał stały kontakt ze Stolicą Apostolską za niezbędny. Sam mając tyle obowiązków w kraju, nie był w stanie osobiście utrzymywać tych kontaktów. Delegował więc do Watykanu ks. bpa Dąbrowskiego – osobę mającą jego całkowite zaufanie.

Ks. Biskup okazał się wybitnym i niezwykle skutecznym dyplomatą. Jego zasługą było ustanowienie stałej hierarchii kościelnej na Ziemiach Zachodnich, ustanowienie delegata Stolicy Apostolskiej do spraw kontaktów z rządem PRL i w końcu doprowadził do normalizacji stosunków Kościół – Państwo – Stolica Apostolska. Wysoko jego działalność cenił pap. Paweł VI. W czasie prywatnej audiencji w dniu 6 II 1975 r. powiedział do ks. bpa Dąbrowskiego: "Ks. Biskup ma doniosłą misję, odpowiedzialne zadanie. Jako syn ks. Orione Ksiądz Biskup ma specjalną łaskę do tej służby nie tylko Kościołowi w Polsce, ale Kościołowi powszechnemu. Wasze zmagania służą całemu Kościołowi. Cieszymy się i błogosławimy Księdzu Biskupowi" (33). Peter Raina, który wydał wiele opracowań i źródeł do współczesnych dziejów Kościoła w Polsce (34), tak ocenia zasługi Ks. bpa Dąbrowskiego: "Należał on razem z Prymasem Tysiąclecia i metropolitą krakowskim kard. Wojtyłą do grupy trzech najwybitniejszych kapłanów, synów Kościoła Polski, którzy w zeszłym wieku nieustannie czuwali nad żywotnymi interesami Kościoła i Narodu. Ta cała trójka ciągnęła, jak to trafnie określił Prymas Tysiąclecia, "wóz Ojczystego Kościoła społem". A najdoskonalszym sekretarzem Episkopatu Polski pozostaje abp Dąbrowski" (35).
W Sekretariacie Episkopatu Polski pracował jeszcze ks. Franciszek Gościński, a nadal pracuje ks. Edward Sobieraj.


V. Beatyfikacja

Zgromadzenie Księży Orionistów i Sióstr Orionistek są najwspanialszymi darami miłości ks. Orione dla naszego narodu. Doceniając ten dar Kościół w Polsce starał się "spłacić" dług wdzięczności, popierając usilnie starania o beatyfikację Założyciela – Sługi Bożego. Dwukrotnie Episkopat Polski na czele z ks. Prymasem i krakowskim kard. Karolem Wojtyłą zanosił prośby do pap. Pawła VI o rychłą beatyfikację ks. Orione (36). Niezmordowanym "promotorem" był również abp. B. Dąbrowski. I właśnie jednemu z tych, co prosili - kard. Wojtyle – Janowi Pawłowi II – Opatrzność pozwoliła wynieść na ołtarze ks. Orione.

Jest rzeczą godną uwagi, jak osobiście bliski jest Ojcu Św. ks. Orione i jaką radość sprawiła mu ta beatyfikacja. Dał temu wyraz w przemówieniu jakie wygłosił 28 X 1980 r. do pielgrzymki polskiej uczestniczącej w beatyfikacji ks. Alojzego Orione. Cieszył się Jan Paweł II, że: "... mógł tego dokonać papież, który ma w stosunku do jego osoby oraz do jego zgromadzenia szczególne długi wdzięczności z racji swego własnego pochodzenia – właśnie jako Polak". Dalej dodaje: "Mamy to przekonanie, że on modli się za nas. I chociaż nie był synem naszej ziemi jak wszyscy inni Patronowie Polski – to przecież dzięki charyzmatowi swego serca stał się jednym z naszych Patronów. Bo chociaż Polska nie była jego ziemską ojczyzną, była w jakimś znaczeniu ojczyzną jego duszy". Podobne zdanie wypowiedział ks. Prymas w przemówieniu na tym samym spotkaniu: "Sądzę, że i teraz jest On szczególnym – Naszym Patronem, modlącym się w niebie za Polskę".

Wracając do przemówienia Jana Pawła II należy przypomnieć, że papież uznał bł. Orione za patrona swego pontyfikatu.
"Ksiądz Prymas był łaskaw wspomnieć także o wielkim przywiązaniu Błogosławionego do Stolicy Apostolskiej, do osoby następcy św. Piotra – papieża. Pozwolę sobie z tego wyciągnąć jeszcze jeden wniosek: myślę, że ten papież z Polski ma także w niebie nowego patrona, który wstawia się za nim ... wspiera jego posługiwanie, jego starania i jego ludzką słabość na tym miejscu, na którym Opatrzności Bożej spodobało się go postawić. I tę wielką ufność w pośrednictwo bł. Don Orione pragnę wyznać wobec was wszystkich, którzy jesteście jego synami i córkami duchowymi i wobec was wszystkich, którzy jesteście moimi rodakami" (37).

Po tak wzruszających świadectwach ks. Prymasa i Papieża powstała piękna "Modlitwa za Ojczyznę", w której Polacy proszą – w Seminarium: codziennie po mszy św. – Boga za pośrednictwem bł. Alojzego Orione o potrzebne łaski dla swego Narodu.

------------------------------------------
PRZYPISY:


1. L. Orlandi. Don Orione a la Polonia. La Piccola Opera della Divina Ptovvidenza 61(IV-V 1966) s.64-75. - A. Lanza, F. Peloso. Don Orione e la Polonia /b. m. r./ maszynopis s. 1-9.

2. B. Majdak. Ks. Orione i Polacy. Gość Niedzielny. (1972) nr 47 s. 57-58. - K. Pilatowicz. Don Orione e la Polonia. Messaggi di don Orione. Quaderno 50. Tortona-Roma 1981.

3. W liście do Zgromadzenia Synów Boskiej Opatrzności w Polsce, z dnia 20 IX 1925, tak pisze: “Z żywym pragnieniem przyspieszam świt tego dnia, w którym będę mógł przybyć, by was zobaczyć i uścisnąć w Panu – w naszej drogiej Polsce. Spodziewam się, że to się spełni w przyszłym roku na wiosnę, ale to moje zamierzenie w ręku Pana i w skuteczności waszych modlitw. Módlcie się zatem i w tej sprawie”. Listy ks. Alojzego Orione (wybór). Warszawa 1981 s.418. (dalej cyt. Listy). , List do ks. Henryka Demrycha, z dnia 24 XI 1937: “... chciałbym być w Polsce, aby ci towarzyszyć. Duchowo jestem przy Tobie i modlę się do Najświętszej Maryi Panny o twoje wyzdrowienie”. Listy s. 433.

4. Np. W liście z dnia 5 I 1929 r. pisze do domu w Zduńskiej Woli: “Postarajcie się, żeby Polska pozostała wierna i złączona z Rzymem, a błogosławieństwo Boże sprawi, że wasza ojczyzna będzie kwitnąca i sławna przez wiarę i dzieła kultury. Polska będzie wolna, potężna i wielka, jak długo będzie mocno zespolona i przywiązana do Kościoła Rzymskiego i oddana papieżowi.” (Listy s. 426).

5. 15 maja 1904 (Scritti 33,31).

6. 6 sierpień 1927 (Scritti 32,55).

7. 8 grudnia 1929 (Parola II,143).

8. 23 kwietnia 1939 (Parola X,155).

9. 8 marca 1940 (Parola XII, 134).

10. Parola X,156.

11. B. Kant. Sztygar Bożej kopalni. Łódź 1983 s.248.

12. J. Bazydło. Augustyn Franciszek Czartoryski. Encyklopedia Katolicka. T. 3. Lublin 1979 kol. 767.

13. Ks. B. Majdak, a za nim inni przyjmują, ze owym generałem był Wojciech Chrzanowski (1793-1861). O tym generale obszernie pisze: B. Pawłowski. PSB III s. 463-467. – M. Żywczyński. Włochy nowożytne. Warszawa 1971 s. 133-134.

14. Parola XII,134.

15. “ La Polonia fu sempre fedelissima alla Chiesa e in altri tempi difese l’Europa anche il nemico che voleva transformare la Chiesa di San Pietro in una scuderia di cavalli” (Parola XI,131).

16. Il grande re polacco Giovanni III Sobieski difese, sotto Vienna, la cristianità e l`Europa dalle orde dei Turchi" (Parola X, 155).

17. "La Polonia e la Nazione che ha sempre mantenuto la sua fede davanti allo scisma russo" (Parola II, 143).

18. "Il popolo polacco sempre si distinise fra gli altri popoli cattolici per il suo amore e attaccmento alla Seda Apostolica, alla Chiesa e al suo Capo visibile sulla terra, il Papa" (Parola X, 156).

19. “Polonia, terra consecrata alla Madonna tanto venerata nel Santuario di Częstochowa" (Parola II, 143).

20. Por. Uwagi L. Orlandi op. cit. S.66.

21. B. Majdak. Dzieje Zgromadzenia Księży Orionistów w Polsce 1923 - 1945. Warszawa 1976. s. 17. (cyt. Majdak. Dzieje).

22. D. Hyde. Rozbójnik Boży. Historia księdza Orione "Ojca ubogich". Warszawa 1988. s. 77.

23. Hyde, op. cyt. s. 77.

24. Majdak, Dzieje s. 18.

25. Majdak, op. cit. s, 16-19.

26. Majdak. Dzieje s. 19-59. Tenże. Prowincja MB Częstochowskiej. W: Odnowić wszystko w Chrystusie. 75-lecie Orionistów w Polsce. Red. B. Majdak. Warszawa 1999. s. 9.

27. Ks. Kardynał tak mówi o tym: "Miałem tę radość, że zetknąłem się bardzo wcześnie z dziełem Orionistów na terenie Polski. Już bp S. Zdzitowiecki przyjał Orionistów do Zduńskiej Woli, a później do Włocławka. Zamieszkali oni naprzód w mieście robotniczym, a potem na prawdziwym osiedlu biedaków i żebraków – na Grzybowie, zwanym za moich czasów "Grzywnem". Tam wspólnie z jednym Orionistów montowaliśmy ośrodek duszpasterski i tam później poświęciłem pierwszy dom Orionistów we Włocławku." (Przemówienie ks. Prymasa z 28 X 1980 r. podczas prywatnej audiencji polskiej pielgrzymki u Ojca Św. z racji beatyfikacji ks. A. Orione. Tekst W: D. Hyde. Rozbójnik Boży. Warszawa 1988. s. 139-140).

28. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Red. S. Budzyński, i in. Warszawa 2000. s. 425-427.

29. L. Frassati. Il destino passa per Varsovia. Milano 1985. Rozd. XXVIII: Pro Papa. ss. 197-203.

30. Obszernie na ten temat: B. Majdak. Włoch, który ukochał Polskę. Ks. Błażej Marabotto – Orionista. Słowo – Dziennik Katolicki. Nr 109 z 7 VI 1995.

31. Listy ks. Orione s. 434.

32. P. Nitecki. Biskupi Kościoła w Polsce w latach 965-1999. Warszawa 2000. kol.68. – K. R. Prokop. Biskupi Kościoła Katolickiego w III Rzeczypospolitej. Kraków [1998]. S. 27-28.

33. P. Raina. Arcybiskup Dąbrowski - rozmowy watykańskie. Warszawa 2001. s. 145.

34. Są to następuje pozycje: P. Raina. Rozmowy z władzami PRL: Arcybiskup Dąbrowski w służbie Kościoła i Narodu. T. 1:1970-1981. T. 2: 1982-1989. Warszawa 1995. Tenże. Wizyty apostolskie Jana Pawła II w Polsce - Rozmowy przygotowawcze: Watykan - PRL - Episkopat. Warszawa 1997. Tenże. Stolica Apostolska reguluje organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i Północnych Polski. Olsztyn 1998. Tenże. Troska o internowanych: Interwencje abpa Dąbrowskiego u gen. Kiszczaka, 1982-1989. Warszawa 1999. Tenże. Cele polityki władz PRL wobec Watykanu. Warszawa 2001.

35. P. Raina. Abp. Dąbrowski - rozmowy watykańskie. Warszawa 2001. s. 57.

36. K. Pilatowicz. Don Orione e la Polonia. Op. cit. s. 4.

37. Teksty obu przemówień - D. Hyde. Rozbójnik Boży s. 137 - 144.



Księża Orioniści w Polsce



ANZELM WEISS

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DON LUIGI ORIONE INCONTRA LA POLONIA


 

 

 


Introduzione

Non sono orionino, sono sacerdote diocesano, professore di Storia della Chiesa all’Università Cattolica di Lublino. Qui, per molti anni, ho guidato come moderatore e ho aiutato alcuni sacerdoti e chierici della Congregazione di Don Orione a scrivere le tesine di magistero. Così ho conosciuto la storia della Congregazione in Polonia, e insieme, molti stupendi figli spirituali di Don Orione. Queste conoscenze sono state utili e mi hanno indotto a voler conoscere la meravigliosa e carismatica figura di Don Orione, le sue opere e il loro apporto nel mondo cristiano. Mi ha affascinato la grande ammirazione e stima che nutriva Don Orione verso i polacchi e la Polonia, e la visione carismatico - profetica relativa al ruolo della Congregazione nella nostra Patria. Per questo ho accettato volentieri di preparare questa breve relazione.

L’argomento: “Don Orione incontra la Polonia” ha già la sua storia. Lo hanno affrontato sia italiani (1) che polacchi (2). Mi servo del patrimonio da loro lasciato per aggiungere quanto è di mia conoscenza.

Il mio intervento ha il carattere di una riflessione storica e vuole dimostrare quanto deve il mio popolo a Don Orione. Lo svolgerò in cinque punti:
I. Il cammino di Don Orione verso la Polonia nei suoi discorsi.
II. Le origini e l’affermarsi della Congregazione in Polonia.
III. La notte dell’occupazione bellica (1939-1945).
IV. Il periodo del dopo guerra e il compimento della profezia di Don Orione.
V. Beatificazione.


I. Il cammino di Don Orione verso la Polonia nei suoi discorsi

Don Luigi Orione ha abbracciato ogni uomo con una carità vera, intensa, ed ha prediletto in modo speciale i poveri, indipendentemente dalla loro nazionalità. Per questo, le sue opere e le case dei Figli della Divina Provvidenza si sono diffuse in diversi paesi e continenti. Don Orione gioiva per la fondazione di una nuova casa e si recava sovente a visitarla. Si è recato due volte in America Latina ma, purtroppo, non ha potuto raggiungere tutti i paesi, dove i suoi figli svolgevano la loro attività all’insegna della sua carità immensa. Non è mai stato neanche in Polonia, anche se lo desiderava molto (3). Ha dimostrato durante tutta la sua vita, un eccezionale affetto per gli stranieri, una sincera amicizia, si potrebbe dire, ed anche per la nostra Patria. Ha scritto ai polacchi e in occasione di incontri con chierici, suore e sacerdoti polacchi ha parlato sempre con molto calore della Polonia. I suoi discorsi, in merito, contengono tutta una serie di informazioni, notizie storiche e religiose e alcuni di essi hanno perfino carattere profetico (4). In tutto si rileva il temperamento e la spiritualità di don Orione.

Dopo il 1 settembre 1939 il tenore dei discorsi si modificò: esprimeva dolore per quello che succedeva in Polonia. Egli condivideva appieno le nostre sofferenze e implorava per noi sollievo e forza per sopportare la croce in generosa adesione alla volontà di Dio. Ecco alcune sue espressioni. … nazione a cui ho sempre voluto molto molto bene (5). …Polonia, nazione tanto amata dalla Chiesa e tanto cara al mio cuore (6). …ho sempre avuto una speciale predilezione per la Polonia…(7) Ho avuto grande amore per la Polonia…(8) Io amo tanto i polacchi! Li ho amati fin da ragazzo, li ho sempre amati! (9)

Perché mai tanta tenerezza in Don Orione per la nostra nazione? Risponde lo stesso beato a questa domanda. Anzi, egli descrive con assoluta precisione come, dove e quando è nato in lui questo sentimento. Dice così: “…dalla stessa scuola di Don Bosco ho imparato ad amare la Polonia…” (10). Don Orione negli anni 1886-1889 ha studiato nell’oratorio di don Bosco, a Valdocco in Torino. Lì ha incontrato un gruppo di ragazzi polacchi, che provenivano da diverse parti della Polonia per studiare ed entrare a far parte della Congregazione salesiana. Erano ragazzi coraggiosi, capaci, profondamente religiosi e ferventi di amor patrio, che credevano nella sua risurrezione (11). Il polacco che ha particolarmente impressionato don Orione è stato il principe Augustyn Czartoryski – oggi servo di Dio – il quale, nonostante le proteste della famiglia, seguì la vocazione alla vita religiosa e al sacerdozio. Edificava tutti con la sua profonda umiltà e per la fervorosa pietà (12) e Don Orione fu testimone della sua vestizione religiosa. Il nostro Beato riportava anche un altro ricordo di quel periodo: “Quand’ero all’Oratorio di Torino ci conducevano al passeggio e ci dicevano: “Là vive un Generale polacco (13), che è venuto ad offrire il suo sangue per l’Italia”. Io sempre, quando passavo davanti a quel palazzo, alzavo gli occhi a quella finestra e il cuore al Signore e pregavo per quel Generale. Sentivo un amore particolare per lui, che aveva offerto la sua vita per la nostra cara Italia (14). Da questo è sorto l’amore di Don Orione per la Polonia, né desta meraviglia che avendo egli frequentato giovani polacchi e avendo ascoltato la storia del generale, si sia sentito attratto da simpatia e amore per un Paese che dava dei figli tanto generosi. Inoltre, attraverso lo studio della Storia della Chiesa, durante gli anni di teologia, aveva rilevato quale ruolo avesse svolto la Polonia nella storia dell’Europa (15) e come essa avesse fatto da scudo nella difesa del cristianesimo dall’invasione turca (16) e dalla potenza dell’ortodossia russa (17). Anche quando, la Polonia , preda di usurpatori, non compare sulle cartine geografiche dell’Europa, come nazione (fine del ‘700), non per questo i polacchi, divisi politicamente, hanno perso la loro caratteristica e l’unità di pensiero; essi hanno sempre difeso, fino al martirio, la propria fede, il loro cristianesimo, la fedeltà e l’unione alla Santa Sede e al Papa (18). Hanno confidato in Maria, la Regina della Corona Polacca, circondando di una particolare venerazione la sua icona di Czesctochowa (19). Questi valori: Dio – Papa – Maria che don Orione ha sempre amati e che ha trasmessi alla Piccola Opera della Divina Provvidenza come il più caro patrimonio, determinarono quell’affinità spirituale che rese così vicini Don Orione e i polacchi (20).


II. Le origini e l’affermarsi della Congregazione in Polonia

Don Orione, serbando in cuore sentimenti così vivi nei confronti dei polacchi, voleva che essi partecipassero alle sue opere. Il Fondatore, coll’inserire dei polacchi nella Congregazione, mirava alla possibilità di realizzare anche un altro sogno e sua viva intenzione: convertire la Russia. Questa idea si era impossessata della sua anima sin dalla gioventù. “I polacchi, per l’affinità della lingua, - pensava - sarebbero i più adatti per compiere questa missione” (21). Questa sua simpatia per la Polonia è nota generalmente e si rileva da ogni sua biografia.

“L’insediamento della Congregazione in Polonia ha un enorme significato. Anche don Orione era convinto, come Belloc e Chesterton, che la Polonia ha un enorme significato per tutto il cristianesimo (22).

Dopo il 1900, quando la Congregazione ha messo radici a Roma, il Fondatore ha rivolto l’attenzione ai pellegrini dalla terra polacca che affluivano numerosi alla Città Eterna a scopo di pellegrinaggio(23). Tra questi, molti i giovani che sognavano il sacerdozio. Don Orione, tramite don Jozef Hazbiewicz, cercò di guadagnarne alcuni per la sua Congregazione.

Il primo polacco, con ogni probabilità, che seguì Don Orione fu don Marcin Bak e dopo di lui, don Robert Szulczewski (24). Il terzo – anche per suggerimento di don Hazbiewicz –fu don Aleksander Chwilowicz. Seguirono altri: don Franciszek Ligenza, don Ludwig Szczygiel, Wladyslaw Skoczek e molti altri. Non tutti si fermarono nella Congregazione.

Piantare le tende della Congregazione in terra polacca, non fu facile per diverse ragioni. Soprattutto a causa del frazionamento politico della nazione, l’evento della Ia Guerra Mondiale. Si dovettero attendere i tempi della 2a Repubblica, e quindi il recupero dell’indipendenza, perché le migliorate condizioni permettessero di “trapiantare” le nuove congregazioni religiose in territorio polacco (25). Per questo, solo nel 1923 don Orione mandava don Aleksander Chwilowicz a lavorare per la Congregazione in Polonia.

Per dare inizio all’attività orionina si scelse Zdunska Wola, una città industriale, molto trascurata sotto l’aspetto religioso, ma indicata da Mons. Stanislaw Zdzitowiecki (1902-1927), vescovo ordinario di Wloclawek, eccezionalmente affabile con gli orionini. All’inizio don Aleksander lavorò come vicario nella parrocchia dell’Assunzione della B.V.M. e organizzò un collegio. Ottenne il riconoscimento dello statuto della Piccola Opera dal Ministero delle confessioni religiose e dell’Istruzione Pubblica, il che permetteva alla Congregazione di operare legalmente nel territorio della Polonia. Nel 1924 comperò un edificio di un piano, lo fece ampliare e lo chiamò “Casa delle Missioni”; vi istituì un ginnasio umanistico per i ragazzi e, sul posto, diede anche inizio ad un piccolo Seminario.. Dal 1925 funzionò, presso la Casa delle Missioni, solo uno studio filosofico, per cui i chierici, per studiare teologia, venivano mandati in Italia. Presso questa casa vennero radunate anche le aspiranti per il ramo femminile della Congregazione. L’apertura della casa delle suore orionine è avvenuta il 3 ottobre 1932.

Il Fondatore, per dare un aiuto a don Chwilowicz, gli mandò don Robert Szulczewski, don Ludwik Szczygiel (1924) e don Biagio Marabotto (1925), quest’ultimo come suo rappresentante personale. Egli all’inizio prese in mano la formazione religiosa, e nel 1928 tutto il governo dell’opera (26). Alla fine degli anni trenta fu inviato anche don Mario Zanatta, che lavorò, in qualità di parroco, a Lazniew, spesso lodato dal Primate Wyszynski.

Nel 1929 fu aperta, presso la Casa di Zdunska Wola, una tipografia della Congregazione ed ebbe inizio la stampa del periodico intitolato La Piccola Opera della Divina Provvidenza, utilissimo per diffondere la conoscenza della Congregazione e delle sue opere. Si crearono ben presto laboratori di lavori in metallo per i ragazzi, e si diede vita a diverse associazioni. Ogni anno, venivano invitati centinaia di bambini di famiglie povere di Lodz e di altre città, per le vacanze estive. Attività di questo genere diffusero buona fama della Congregazione in Polonia. I vescovi, dalle varie diocesi della Polonia si rivolgevano a don Orione chiedendogli sacerdoti orionini perché svolgessero simili attività nel loro territorio. Don Orione però non poté soddisfare le richieste, sia perché non disponeva di personale a sufficienza, nonostante il crescente numero di vocazioni, sia per l’opinione del Vescovo Radonsi che non approvava il diffondersi delle opere orionine al di fuori di Wloclawek, almeno all’inizio. Don Henryk Demrych ebbe, da parte di don Orione, nel 1931, la delega per l’incarico di direttore della Tipografia Diocesana nella Libreria Popolare a Wloclawek. Un anno dopo don Demrych fu nominato vice-custode del Duomo. Il premuroso e disinteressato lavoro di don Demrych e dei suoi collaboratori suscitavano l’ammirazione del clero di Wloclawek. Conosciute le necessità pastorali della città, egli stesso propose al vescovo Karol Radonski di costruire, in occasione del suo 25° di sacerdozio, una parrocchia, con annesso un calvario da lui progettato, in Grzywno, il più povero e totalmente trascurato quartiere operaio di Wloclawek e di affidarlo agli orionini. Nei lavori per l’erigenda parrocchia, collaborarono attivamente, accanto a don Demrych (27), don Stefan Wyszynski, laureato, che si distingueva già allora come professore del seminario di Wloclawek e responsabile della pastorale degli ambienti operai (28). Questa collaborazione permise a Mons. Wyszynski di conoscere bene la Congregazione, il suo carisma e molti meravigliosi sacerdoti. Diventò un grande amico della Congregazione.

Dal 1928 al 1940, la Congregazione ebbe un notevole sviluppo sia per il personale religioso sia per ampiezza di territorio. Nel 1940 aveva 6 case: Zdunska Wola, la parrocchia di Wloclawek, di Kalisz-interno, Izbica Kujawska (una colonia agricola; oggi una casa di Assistenza Sociale per gli adulti, dedicata a don Carlo Sterpi), a Varsavia (laboratori per i lavori in metallo; oggi Centro educativo giovanile) e a Lazniew vicino a Blonie (Orfanotrofio). Appartenevano alla Congregazione 29 sacerdoti in Polonia e all’estero, 31 chierici, 18 fratelli, 7 novizi; in totale 85 persone. Per questo già nel 1936 fu approvata la Vice-Provincia e nel 1940 la Provincia di San Stanislao Kostka (rinominata nel 1969 e chiamata della “Madonna di Czestochowa”). Il primo direttore provinciale fu don Biagio Marabotto (1940-1945).


III. La notte dell’occupazione bellica 1939-1945

Gli anni dell’occupazione bellica del 1939-1940 furono gli anni delle più terribili esperienze per la Polonia. Anche don Orione ha vissuto l’invasione della Germania hitleriana con tanto dolore, tanto più che l’Italia si era alleata alla Germania. Egli lasciò i suoi religiosi e le suore assolutamente liberi di tornare nel paese o di rimanere in Italia. A questi ultimi garantiva accompagnamento e aiuto, nonostante la sfiducia delle autorità fasciste nei confronti dei polacchi. Cercava di confortarli e incoraggiarli col suo fervore e col suo amore paterno. È bello ricordare il suo discorso del 2 settembre 1939 rivolto ai chierici polacchi, pronunciato nella casa madre a Tortona e, nello stesso giorno, il discorso alle Suore Missionarie della Carità (Suore orionine). Il 3 settembre radunò i chierici polacchi e i sacerdoti nel santuario della Madonna della Guardia. L’altare era adornato con la bandiera bianco-rossa, e dopo la predica piena di fervore lui l’ha baciata per primo: quella bandiera, e lo stemma con la Madonna di Czestochowa, ha messo sopra il suo letto e adornano fino ad oggi la sua camera.

Nella Polonia, durante l’occupazione, la Congregazione condivideva tutti i tormenti della società. Il fatto che gli orionini erano una Congregazione di origine italiana e che avevano come superiore un italiano, ha risparmiato ma solo per poco, la Congregazione. Gli orionini se ne sono serviti per portare un incredibile aiuto ai bisognosi. In quegli anni don Biagio Marabotto si dimostrò come l’uomo della Divina Provvidenza. La sua attività era universale; egli sfidava pericoli ed affrontava sacrifici fino all’eroismo. Riporterò solo i fatti più importanti, le sue imprese e realizzazioni, a favore della Chiesa polacca e dello Stato.

Nell’autunno del 1939 ricevette dal nunzio di Polonia, arciv. Filippo Cortesi, l’archivio della nunziatura che egli nascose a Szymanow e a Lazniew. Manteneva contatti con il nunzio a Bukarest e a Berlino, e più tardi, – come mediatore clandestino – con la Santa Sede. Raccoglieva il materiale sulla situazione della Chiesa in Polonia e dello stato polacco, in un sotterraneo, dal vescovo Stanislaw Adamski, dal prof. Eugeniusz Dabrowski e da altri. Faceva da mediatore, nel trasmettere questi dati a Roma, servendosi degli italiani che erano a Varsavia. La sig.ra Luciana Trassati Gawronska ha consegnato, tra l’altro, a mons. Giovanni Montini (il futuro papa Paolo VI) un dossier ricevuto da don Marabotto (29).

Don Marabotto riceveva e trasmetteva anche le offerte della Santa Sede per la Chiesa in Polonia. Aveva cura di 92 chierici, che aveva collocati nei seminari rimasti ancora aperti. Nel 1942 nascose due chierici di Vilnius, i quali erano scappati dall’arresto. Uno di loro è stato il diacono Edward Kisiel ( poi arcivescovo a Bialystok). Aiutò le suore orionine a trovare casa e lavoro a Otwock, dopo che fu loro chiuso, nel 1942, il Piccolo Cottolengo (i tedeschi uccisero circa 70 assistiti dell’istituto). Ha preso sotto la sua protezione, tramite don Jan Zieja, cappellano dell’Armata Nazionale Polacca, i ragazzi ebrei che correvano il rischio di morte e li nascose nella casa di Lazniew. Moriva il 5 maggio 1945, malato di tifo, contratto assistendo i malati (30). Fu martire del ministero sacerdotale.

In tale contesto si può dire che la Congregazione ha superato la guerra ma ha riportato dolorose ferite: due suoi membri, don Robert Szulczewski e don Franciszek Drzewiecki sono stati uccisi nel campo di concentramento di Dachau. Quest’ ultimo è stato beatificato, tra gli altri 107 martiri, da Giovanni Paolo II a Varsavia il 13 giugno 1999.


IV. Il periodo del dopo guerra e il compimento della profezia di Don Orione

Don Orione nella sua lettera del 24.11.1937 indirizzata a don Henryk Demrych aveva predetto uno sviluppo delle sue opere in Polonia. Scriveva così: È da anni che, più che un presentimento, sento in cuore una grande fede che cioè la Divina Provvidenza, per le mani di Maria SS., fonderà in Polonia molti istituti di beneficenza a pro degli umili, dei piccoli e della povera gente più derelitta. Preghiamo e lavoriamo (31). Queste parole, a quanto pare, si sono avverate.

La Congregazione, dopo il 1945, come anche tutta la Polonia, con notevoli cambiamenti nei confini e nel regime politico, ha cercato di curare le ferite. Dagli anni ’50 incomincia uno sviluppo sistematico e dinamico della Congregazione. La situazione della Provincia, nel 1999, era la seguente: 20 case in Polonia, 92 sacerdoti, 22 chierici, 7 fratelli, 9 novizi e un aspirante. Ci sono ancora due orionini in Australia, quattro in Bielorussia, due in Madagascar e uno in Kenya. I numeri però non danno la visione completa delle opere. Per es. la casa di Zdunska Wola comprende tre grandi istituti: il Seminario Maggiore, la parrocchia di Sant’Antonio e l’Ostello di don Franciszek Drzewiecki per i senza tetto a Henrykow. A Lazniew c’è oggi la parrocchia, la Casa per i malati e la Casa di ritiro per i malati. Una situazione simile si riscontra anche in altre case. Vale la pena accennare che la Provincia polacca è l’unica, nella Congregazione, che ha il suo proprio centro scientifico al servizio delle sue attività carismatiche. Ne ha un grande merito il defunto padre prof. Tadeusz Witkowski, il quale fondò, presso l’Università Cattolica di Lublino, il Centro e la Cattedra con l’Istituto della Psicologia di Riabilitazione.

Negli anni cinquanta l’azione delle autorità civili contro la Chiesa, sembrava dovesse durare a lungo e che sarebbe stata senza compromessi. Quando l’arciv. Stefan Wyszynski diventava primate della Polonia, il 12 .11.1949, nel segretariato della Conferenza dell’Episcopato Polacco c’era bisogno di una persona esperta, di fiducia, dalle profonde convinzioni che il lavoro per il Papa e per il Vescovo è un servizio a Cristo stesso. Sapeva egli, che don Orione formava i suoi confratelli a questo spirito. Per questo affidava, nel 1950, a don Bronislaw Dabrowski l’incarico di direttore del Segretariato della Conferenza dell’Episcopato Polacco. Nominato vescovo ausiliare di Varsavia nel 1961, dal 1969 al 1993 è stato segretario della Conferenza dell’Episcopato Polacco. L’8.06.1982 è stato nominato arcivescovo titolare (32). Il titolo di membro della Commissione Comune dei Rappresentanti del Governo e dell’Episcopato gli era stato riconosciuto per la difesa dei diritti della Chiesa in Polonia.

Dal 1971 i problemi relativi ai rapporti tra la Repubblica Popolare Polacca e il Vaticano, hanno raggiunto una drammaticità tale che il Primate ha creduto indispensabile il contatto continuo con la Santa Sede. Egli però, a causa dei molteplici impegni, non avrebbe potuto farlo personalmente. Delegava pertanto, per i rapporti col Vaticano, mons. Dabrowski – una persona che godeva la sua totale fiducia. Il vescovo si è dimostrato diplomatico eccezionale. Il suo merito è stata la fondazione della permanente gerarchia ecclesiale nelle Terre Occidentali, la nomina del delegato della Santa Sede per i rapporti con il governo della Repubblica Popolare Polacca e ha portato alla conclusione la normalizzazione dei rapporti Chiesa – Stato – Santa Sede. Il papa Paolo VI ha stimato molto la sua attività. Durante l’udienza privata del 6.02.1975 ha detto a mons. Dabrowski: Lei Eccellenza ha una missione rilevante, un compito responsabile. Come figlio di don Orione Lei, Eccellenza, ha una speciale grazia per questo servizio a favore non solo della Chiesa in Polonia, ma anche della Chiesa universale. La vostra lotta serve a tutta la Chiesa. Siamo contenti e La benediciamo, Eccellenza (33). Peter Raina, che ha pubblicato molti studi riguardanti la storia contemporanea della Chiesa in Polonia (34), parla così dei meriti di mons. Dabrowski: Egli apparteneva, insieme con il Primate del Millennio e il Metropolita di Cracovia, card. Wojtyla, al gruppo dei tre più eminenti sacerdoti, figli della Chiesa in Polonia, i quali nel secolo scorso hanno vegliato i vivi interessi della Chiesa e della Nazione. Tutti questi tre personaggi trainava, come l’ha giustamente definito il Primate del Millennio “ il carro della Chiesa paterna insieme ”. E il più perfetto segretario dell’Episcopato Polacco rimane l’arcivescovo Dabrowski (35). Nel Segretariato dell’Episcopato ha anche lavorato don Franciszek Goscinski e continua a lavorare don Edward Sobieraj.


V. Beatyfikacja

La Congregazione degli orionini e delle Suore orionine sono un magnifico dono dell’amore di don Orione alla nostra nazione. La Chiesa in Polonia, apprezzando questo dono, ha cercato di “pagare” il debito di gratitudine appoggiando con tutte le energie gli sforzi per la beatificazione del Fondatore – Servo di Dio. L’Episcopato Polacco, con il Primate a capo e con il cardinale di Cracovia Karol Wojtyla, hanno portato delle domande al papa Paolo VI per la sollecita beatificazione di don Orione(36). Un “promotore” instancabile è stato anche l’arcivescovo B. Dabrowski. E proprio la Divina Provvidenza ha permesso a uno di quelli che lo chiedevano, a Giovanni Paolo II, di innalzare don Orione alla dignità degli altari.

Merita attenzione il sentimento che lega il Santo Padre a Don Orione, lo si rileva nella gioia che gli ha procurato questa beatificazione. L’ha espresso nel discorso che ha pronunciato il 28.10.1980 ai pellegrini polacchi, partecipanti alla beatificazione di don Orione. Giovanni Paolo II gioiva, perché, diceva: Sarebbe difficile non vedere anche in questo fatto – che questo Grande Amico della Polonia è stato elevato agli altari dal Papa venuto dalla Polonia – un particolare intervento della Divina Provvidenza. Poi ha aggiunto: E abbiamo la viva convinzione che anche lui prega con noi. Anche se Don Orione non era figlio della nostra terra come tutti gli altri Patroni della Polonia,… grazie al carisma del suo cuore, è diventato uno dei nostri Patroni, perché anche se la Polonia non era la sua patria terrestre, era in certo senso la patria della sua anima. Una frase simile ha pronunciato il Primate nel suo discorso durante lo stesso incontro: Io ritengo che anche adesso Don Orione è un eccezionale Patrono che prega in cielo per la Polonia.

Tornando al discorso di Giovanni Paolo II bisogna ricordare che il Papa ha riconosciuto nel Beato Orione il patrono del suo pontificato.
Il Sig. Primate ha gentilmente accennato anche al grande attaccamento del Beato alla Sede Santa Apostolica, alla persona del Successore di S. Pietro – al Papa. Mi permetterò di dedurre da ciò ancora una conclusione. Penso che questo papa venuto dalla Polonia abbia anche in paradiso un nuovo Patrono che intercede per lui… sostiene il suo servizio, le sue iniziative e la sua umana debolezza in questo posto al quale è piaciuto alla Divina Provvidenza di metterlo, di chiamarlo. Questa mia grande fiducia nella intercessione del Beato Don Orione desidero proclamarla davanti a tutti voi che siete figli e figlie spirituali, davanti a voi tutti che siete i miei compatrioti (37).

Dopo le affermazioni così commoventi del Primate e del Papa è sorta una bella “Preghiera per la Patria”, nella quale i polacchi pregano Dio – ogni giorno dopo la Messa – per intercessione del beato Luigi Orione per le grazie necessarie alla loro Nazione.


_______________________

NOTE


1. L. Orlandi. Don Orione e la Polonia. La Piccola Opera della Divina Provvidenza 61(IV-V 1966) p. 64-75. - A. Lanza, F. Peloso. Don Orione e la Polonia (pro manoscritto, Archivio generale, Roma) p. 1-9.

2. B. Majdak. Ks. Orione i Polacy. Gość Niedzielny. (1972) n° 47 p. 57-58. - K. Piłatowicz. Don Orione e la Polonia. Messaggi di don Orione. Quaderno 50. Tortona-Roma 1981.

3. Nella lettera del 20 settembre 1925 rivolta alla Congregazione dei Figli della Divina Provvidenza in Polonia scrive così: Io affretto con vivo desiderio l’aurora di quel giorno che potrò venire a vedervi e ad abbracciarvi nel Signore costà, nella vostra cara Polonia. Spero che ciò sarà nella prossima primavera, ma questa mia speranza sta tutta nel Signore e nella efficacia delle vostre preghiere. Pregate dunque anche per questo. Listy ks. Alojzego Orione (wybór). Warszawa 1981 p. 418. (continua cit. Listy), List do ks. Henryka Demrycha, z dnia 24 XI 1937: … vorrei essere in Polonia per assisterti. Ti sono spiritualmente vicino, e prego la santa Madonna per la tua guarigione. Listy p. 433.

4. Per esempio nella lettera del 5.01.1929 scrive alla casa di Zdunska Wola: Mantenete la Polonia fedele e attaccata a Roma, e la benedizione di Dio sarà sopra di voi e farà prospera e gloriosa nella fede e nelle opere della civiltà la vostra terra. La Polonia sarà libera potente e grande finché sarà attaccata alla Chiesa di Roma e devota al Papa. (Listy p. 426).

5. 15 maggio 1904 (Scritti 33, 31).

6. 6 agosto 1927 (Scritti 32, 55).

7. 8 dicembre 1929 (Parola II, 143).

8. 23 aprile 1939 (Parola X, 155).

9. 8 marzo 1940 (Parola XII, 134).

10. Parola X, 156.

11. B. Kant. Sztygar Bozej kopalni. Lodz 1983 p. 248.

12. J. Bazydlo. Augustyn Franciszek Czartoryski. Encyklopedia Katolicka. Vol. 3. Lublin 1979 colonna 767.

13. Ks. B.Majdak, e con lui ammettono anche altri che quel generale è stato Wojciech Chrzanowski (1793-1861). Di questo generale tratta ampiamente: B.Pawlowski. PSB III p. 463-467. – M.Zywczynski. Wlochy nowozytne. Warszawa 1971 p. 133-134.

14. Parola XII, 134.

15. …la Polonia che fu sempre fedelissima alla Chiesa e cristiana, e in altri tempi, difese l’Europa anche contro il nemico che voleva trasformare la Chiesa di San Pietro in una scuderia di cavalli (Parola XI, 131).

16. Il grande re polacco Giovanni III Sobieski difese, sotto Vienna, la cristianità e l’Europa dalle orde dei Turchi (Parola X, 155).

17. La Polonia è la Nazione che ha sempre mantenuto la sua fede davanti allo scisma russo (Parola II, 143).

18. Il popolo polacco sempre si distinse fra gli altri popoli cattolici per il suo amore e attaccamento alla Sede Apostolica, alla Chiesa e al suo Capo visibile sulla terra, il Papa (Parola X, 156).

19. Polonia, terra consacrata alla Madonna tanto venerata nel Santuario di Czestochowa (Parola II, 143).

20. Cfr. Osservazioni di L.Orlandi op.cit. p. 66.

21. B.Majdak. Dzieje Zgromadzenia Ksiezy Orionistow w Polsce 1923-1945. Warszawa 1976. p. 17. (cit. Majdak. Dzieje).

22. D.Hyde. Rozbojnik Bozy. Historia ksiedza Orione „Ojca ubogich”. Warszawa 1988. p. 77.

23. Hyde, op.cit. p. 77.

24. Majdak, Dzieje p. 18.

25. Majdak, Dzieje, op.cit. p. 16-19.

26. Majdak. Dzieje p. 19-59. Majdak. Prowincja MB Czestochowskiej. In: Odnowic wszystko w Chrystusie. 75-lecie Orionistow w Polsce. Red per le vacanze estive. B.Majdak. Warszawa 1999. p. 9.

27. Diventato dopo cardinale, ne parlava così: Ho avuto questa gioia di essermi incontrato molto presto con l’Opera degli orionini in territorio polacco. È stato già il vescovo Zdzitowiecki che aveva accettato gli orionini a Zdunska Wola e dopo a Wloclawek. Prima si sono stabiliti in una città degli operai e dopo in una zona dei poveri e dei mendicanti in Grzybow, chiamata nei miei tempi “Grzywno”. Lì, insieme con uno degli orionini organizzavamo un centro pastorale e dopo vi ho benedetto la prima casa degli orionini a Wloclawek. (Dal discorso del Primate del 28.10.1980 durante l’udienza privata del Santo Padre per il gruppo di pellegrini polacchi in occasione della beatificazione di don Orione. Il testo in: D.Hyde. Rozbojnik Bozy. Warszawa 1988. p. 139-140).

28. Sluga Bozy kard. Stefan Wyszynski. Red. S.Budzynski, e altri. Warszawa 2000. p. 425-427.

29. L.Frassati. Il destino passa per Varsavia. Milano 1985. Capitolo XXVIII: Pro Papa. p. 197-203.

30. Ne tratta più ampiamente: B.Majdak. Wloch, ktory ukochal Polke. Ks. B. Marabotto – Orionista. Slowo – Dziennik Katolicki. N° 109 del 7.06.1995.

31. Listy ks. Orione p. 434. Scritti 32, 130.

32. P. Nitecki. Biskupi Kosciola w Polsce w latach 965-1999. Warszawa 2000. colonna 68. – K.R.Prokop. Biskupi Kosciola Katolickiego w III Rzeczypospolitej. Krakow [1998]. p. 27-28.

33. P.Raina. Arcybiskup Dabrowski – rozmowy watykanskie. Warszawa 2001. p. 145.

34. Sono le seguenti posizioni: P.Raina. Rozmowy z wladzami PRL: Arcybiskup Dabrowski w sluzbie Kosciola i Narodu. T. 1: 1970-1981. T. 2: 1982-1989. Warszawa 1995. P.Raina.Wizyty apostolskie Jana Pawla II w Polsce – Rozmowy przygotowawcze: Watykan – PRL – Episkopaat. Warszawa 1997. P.Raina. Stolica Apostolska reguluje organizacji koscielnej na Ziemiach Zachodznich i Polnocnych Polski. Olsztyn 1998. P.Raina. Troska o internowanych: Interwencje Arcybiskupa Dabrowskiego u gen. Kiszczaka, 1982-1989. Warszawa 1999. P.Raina. Cele polityki wladz PRL wobec Watykanu. Warszawa 2001.

35. P.Raina. Abp Dabrowski – rozmowy watykanskie. Warszawa. 2001. p. 57.

36. K.Pilatowicz. Don Orione e la Polonia. Op. cit. p. 4.

37. I testi di ambedue discorsi – D.Hyde. Rozbojnik Bozy p. 137-144.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lascia un commento
Code Image - Please contact webmaster if you have problems seeing this image code  Refresh Ricarica immagine

Salva il commento